Givenchy, L’Ange Noir

Humus jakby czuję? Ale w wersji deserowej? Czy to możliwe? Czy ja oszalałam?? Nie nie, Bieniewicka, wszystko z Tobą w porządku. To sezam, ktory na początku dopada skóry i czyma z całej siły. L’Ange Noir to perfumy vel dziwactwo, które z czasem stają się coraz bogatsze, coraz bardziej oleiste, coraz bardziej… oszałamiające. Sezam zostaje pochloniety…
Czytaj dalej

Lancome, Hypnose

Po Euphorii to kolejne perfumy na które się boczyłam wiele, wiele lat. Bo takie popularne, bo baby straciły dla nich głowę „od morza aż do Tatr”. I co? I zupełnie inaczej sobie je wyobrażałam. Spodziewałam się czego w stylu femme fatale a ujrzałam nimfę arystokratkę, która przechadza się w tiulach pośród leśnej zieleni. Poczułam delikatne,…
Czytaj dalej

#nowość Chanel, No 5 L’Eau

Miałam do tych perfum dwa podejścia. Za pierwszym razem powąchałam sam papierek i… uciekłam gdzie pieprz rośnie. Stwierdziłam, że po prostu nie dam rady, że szkoda mojego nadgarstka. Za drugim razem będąc w bardziej „przygodowym” nastroju jednym susem znalazłam się przed półką NOWOŚCI i No 5 L’eau wylądował na mojej skórze. Niech wszyscy święci mają…
Czytaj dalej

Calvin Klein, Euphoria

Zacznę od tego, że na Euphorię byłam długo obrażona i w ogóle nie wiedziałam jak pachnie, bo bardzo długo była okrutnie popularna. Taki ze mnie trochę gupek, wiem. Ale gdy ją w końcu powąchałam to zamruczałam i zobaczyłam Królową na miarę Game of Thrones – olśniewającą, bezczelną i wyuzdaną. W ciężkiej pelerynie jest prawie nie…
Czytaj dalej

Bvlgari, Goldea

Rozmarzony zapach podszyty dużą ilością słodkiego kurzu. Dojrzały. Może nawet na miarę szykownej babci, która w swojej drogiej torebce nosi ziołowe cukierki? Pewnego zimowego popołudnia postanawia upiec cynamonową szarlotkę przykryta bezą. Wyrabia zatem ciasto wypielegnowanymi dłońmi, które nigdy nie uświadczyły ciężkiej pracy, Połyskuje jej piękny manicure, łągodnie migocze dyskretna, złota biżuteria. Sięga po pierwszy kęs…
Czytaj dalej

Chanel, Chance Eau Fraiche

Ubrany w ostrą poświatę cytrusowej świeżośc, przysypany szczyptą szyprowego brudu, Chance Eau Fraiche to zapach charyzmatyczny, z moich obserwacji zawsze pasujący do właścicielki, która się na niego decyduje. To nie są perfumy damulki-sztywniary, to nie są perfumy dla słodziaka-kociaka. Co tu dużo mówić – one na pewno nie są „miłe”. Nie są też jakieś wyjątkowo…
Czytaj dalej

Guerlain, Idylle EDP

Elegancja w przepięknej odsłonie – przed Wami kwiaty, ach wiosenne kwiaty. Ale cóż to! Dość szybko ten bukiet młodziutkiej panny młodej zostaje przysypany odrobiną soli i kurzu. I tak oto na skórze spoczywa zapach nieoczywisty, nie tylko „po prostu” kwiatowy. Piżmo szusza do snu, ale paczula nie pozwala zamknąć oczu – bo Idylle zaliczane są…
Czytaj dalej

#nowość Emporio Armani, Diamonds Club EDT

Prawie 10 lat temu młodą kobietką będąc spryskałam nadgarstek klasycznymi Diamonds EDP, których twarzą była Beyonce. Wtedy akceptowałam tylko i wyłącznie Kenzo L’eau par (piękne w moim mniemaniu do dziś dnia) i paczula połączona z drzewem cedrowym, wetiwerem i maliną zadziałała na mnie jak „wczorajszy” chuch poimprezowy – myślałam, że się nie doszoruję. Fast forward….
Czytaj dalej

Christian Dior, Dior Addict

Na ulicę wyszła armia w oparach gorzkiego, różanego kadzidła. Czarne lateksowe kombinezony, szpilki, oczy podkreślone kajalem. Bezlitośnie falujące biodra. Dla opornych także pejcz w ręku. Arabska domina zrobi z każdym porządek. Będąc sam na sam okaże się, że dominą jest jednak na pokaz, bo główną nutą w mrocznych Dior Addict jest nie kto inny a……
Czytaj dalej

Dolce & Gabbana, Floral Drops

Konwalie ach konwalie… Widzę bystrookie konwalie, sterczace w wazonie w lodowatej wodzie. Na stole oprócz dziewczęcych i wiosennych kwiatów leżą też pomarańcze, dojrzałe i słodkie. Floral Drops stapia się ze skórą i daje efekt bezpieczeństwa, zapachu, jaki daje bardzo przyjemny balsam do ciała. Zero goryczy czy kwaskowatości, zero upierdliwości. Z biegiem czasu na czoło peletonu…
Czytaj dalej